Szukaj na tym blogu

[ Blog - Szybkie Informacje ]


21/10/2016 - Jako że więcej odpowiedzi było na "tak" z askiem od dziś on rusza. Możecie zadawać tam różne pytania dotyczące EAH.
16/10/2016 - Od dziś na blogu zaczyna się remont. Przepraszam za utrudnienia.


poniedziałek, 14 listopada 2016

Lalki z Powerful Princess Club

Szybka i treściwa notka. Wczoraj w internetach pojawiły się zdjęcia pudełek lalek z serii PPC. Na dole ujrzycie 3 znane nam lalki. Nie udało mi się zrobić screena tyłu pudełka bo zdjęcie szybko zostało usunięte z niewiadomych mi powodów z każdego insta z nowinkami z EAH.


Zacznijmy od Holly. Jak widać na stałe zagościły uśmiechy wśród naszych bohaterek, córkę Roszpunki to nie ominęło i tez go zyskała, ale w formie przymuszonego uśmiechu. Widzimy też że zastanawiające większą grupe osób kwieciste cosie są jednak pierścionkami. Co do samej lalki, prezentuje się dobrze, jedynie po oczach bije jej malinowy naszyjnik. Sukienka jest urocza, na zdjęciach promo przeszkadzała mi halka tutaj doskonale pasuje. Co do artu, przy każdym arcie z tej serii bohaterki mają psychodeliczne spojrzenie jak by były pod wpływem hipnozy. Ogólnie art Holly nie rózni się niczym od tego basikowego oprócz nałożenia zmian, by wizerunek zgadzał się z lalką.


Maddie przypadła mi do gustu, wygląda uroczo. Strój po modyfikacji nie wpada typowo w basicowy, dobrym pomysłem było zastąpienie granatowego przodu góry sukienki na paskowy co nie daje efektu przekopiowania z basika. Dół sukienki z górą się nie gryzie wielki plus. Co do pudełka, widzę że znowu mattel zastosował pastelowe tło co bardzo mi się podoba, daje taki świeży efekt i nie męczy oczu. Art bohaterki tak jak u Holly jest modyfikacją basicowego. 


Zauważmy że lalki Holly jak i Apple co widać na górze zyskały kolczyki. Myślałam że mattel zapomniał o tak ważnym jak dla mnie elemencie na stałe ale jednak się zlitował i je dodał. Co do samej Apple, jej strój nie jest modyfikacją basicowego co plusuje w całej tej serii. Chociaż gdyby ktoś się uparł mógł by powiedzieć że jest przeróbką stroju z serii Royally. Art panny White jest moim zdaniem najlepszy, zmodyfikowali trochę pozę, chociaż jak się uprzeć to trochę się garbi. Tło pudełka jest takie jak u innych lalek z tej serii co mnie cieszy. 

A wy co sądzicie o lalkach?


poniedziałek, 7 listopada 2016

nowe lalki + pudełka

Ci co z niecierpliwością czekali na jakieś nowości wreszcie się doczekali. W dzisiejszym wpisie mam dla was sporo nowości. Może nie koniecznie pozytywnych...



Pamiętacie może dużą głowę Apple? Tak? To super i nie. Mianowicie chodzi o to na dole.

 

Tak, Ci co czekali na dużą Apple mogą się z nią pożegnać. Mattel postanowił skurczyć nasze księżniczki i wydać je jako małe dzieci. Ja pytam się po co? Większą popularnością cieszyły by się gigantki, ale jak ktoś lubi robić dziurę w budżecie swojej firmy to aż miło. Co do samych lalek, wydaje mi się że Maddie ma sukienkę z tej wersji gigantki. Jeśli było by to prawdą to wystarczy kupić dwa razy 17 cal'ową maddie i dać Apple korpus ciała i mamy dużą Apple. Chyba że kolor ciała by się różnił to w tedy lipa. 


 

Teraz oceńmy pudelka od Archery Club. Jak to pudelka po rebocie , pustka. Mimo to wzór w tle pudełka przypadł mi do gustu ze względu na pomarańcz. Motyw też jest ładnie zrobiony. Co do artów, one zawsze były dobre i widzę pozostają. Szkoda że nie lalki. Moim zdaniem najlepiej wyszedł art Bunny, najmniej korzystnie Ashlynn .


 

Ktoś powiedział Ci że jesteś sztywny? Nie przejmuj się, Daring jest jeszcze bardziej sztywniejszy. Tak, w imię serii strzeleckiej mattel wyda nam jeszcze Daringa. To miło, ale takiej sztywności to ja jeszcze nie widziałam. Rozumiem że seria buget powinna posiadać wszystkie postacie, ale Księcia można było na początek wydać chociaż z normalną artykulacją tak zdobył by więcej nabywców. Co do samego stroju, to srednio na jeża mi podchodzi. Tym bardzie że dół pochodzi od basicowej wersji stroju postaci.

 

Teraz czas na pudełko, tutaj nie mam co się wypowiadać. Typowe bugetowe pudełko. Co do artu, jest 100 razy lepszy niż ten z pudełka EW. Wreszcie Daring jakoś wygląda, bynajmniej tu. Tutaj twarz wygląda normalnie, dobrze dobrana mimika. Poza postaci na arcie też pasuje.

 

Miłą niespodzianką od Matella jest też pojawienie się Raven. Lalka z tej serii mimo że jest przesłodzona jak na Raven to prezentuje się dobrze. Boli mnie to że Mattel na siłę wszystko molduje co powoduje że lalka mimo ładności ma bijące po oczach mankamenty np. wmoldowany gorset i nogi. W lalce najbardziej podoba mi się fryzura, mimo że przypomina tą co miała Mal w Potępionych (?). Warto zauważyć też że lalka posiada funkcję.

 

Na powyższej ilustracji widać że naciskając z tyłu na przycisk młoda zla królowa może strzelać strzałami. Mnie osobiście taka funkcja nie zadowala, ale może młodszych tak.  

 

Na końcu pudełko, jak widać oprócz strzelania możemy zmienić w magiczny sposób, jak przy Ashlynn zmieniać sukienkę. Co do samego pudelka, jest cudowne, szkoda że lalka już mniej. Uwielbiam to tło, jak i odcień fioletu. Jest takie świeże, a całość dopełnia cudny art Raven. Art jest pięknie wykonany, panna Queen wygląda świetnie a ciuszek prezentuje się perfekcyjnie.